Robert Lewandowski zaprezentowany w FC Barcelonie

autor Redakcja
0 komentarzy

Włodarze obu klubów dość długo kazali fanom czekać na oficjalną i potwierdzoną informację. Jednak 20 lipca wszystko stało się jasne, a Robert Lewandowski został zaprezentowany jako nowy piłkarz FC Barcelony. Katalończycy musieli zapłacić za transfer polskiego napastnika 45 mln euro, a dodatkowo 5 mln euro Bayern może otrzymać w bonusach. Kiedy pierwszy mecz „Lewego” w koszulce Blaugrany?

Zaskakująca prezencja Lewandowskiego w Miami

Oficjalna prezentacja Roberta Lewandowskiego w Miami miała dość dziwny przebieg. Odbyła się w plenerze przy zaledwie garstce dziennikarzy i kilku pracownikach Barcelony. Najpierw kilka słów powiedział prezydent klubu, Joan Laporta, a następnie głos zabrał Robert Lewandowski. Po kilkunastu minutach panowie zaprezentowali także nową koszulką „Lewego”, tyle tylko, że bez numeru. Wiemy jednak, że była to jedynie „robocza” prezentacja najlepszego polskiego piłkarza. Nieco bardziej odświętną prezentację zaplanowano za kilka dni w Barcelonie.

Z jakim numerem będzie grał w Barcelonie Lewandowski?

Brak numeru na koszulce Lewandowskiego wywołał dyskusje na temat tego, czy polski napastnik otrzyma „9”, z którą zazwyczaj grają środkowi napastnicy. Obecnie numer ten należy do Memphisa Depaya, który z tym numerem zaprezentował się w poniedziałek w meczu towarzyskim. Wiele wskazuje jednak na to, że Memphis odejdzie z Barcelony, a numer 9 trafi do Lewandowskiego. Pojawiły się zresztą pogłoski, że był to jeden z warunków polskiego zawodnika zapisany w kontrakcie.

Kiedy zadebiutuje Robert Lewandowski?

24 lipca czeka nas El Classico, czyli mecz między FC Barceloną i Realem Madryt. Będzie to mecz towarzyski rozegrany dla amerykańskiej publiczności. Ciężko wyobrazić sobie lepszą okazję do debiutu polskiego napastnika w nowym klubie. Występ od pierwszych minut jest wątpliwy, biorąc pod uwagę, jak mało czasu na treningi z zespołem miał Lewandowski, ale można śmiało zakładać, że „Lewy” pojawi się w tym meczu na boisku i zagra pierwsze minuty dla Barcelony.

Dodaj komentarz